Jak spędziliście tegoroczne lato? Na Mazurach? W górach? a może byliście na jakiejś egzotycznej wyspie prażąc się w słońcu i popijając kolorowe drinki? Czy wasze wakacje były szalone, niezapomniane, jedyne w swoim rodzaju? Jedno jest pewne gdziekolwiek byście nie byli i cokolwiek nie robiliście nikt z Was nawet nie zbliżył się do wakacji jakie sprawił sobie pewien 21-letni student UCLA.
Student nazywa się Chris Joen i podczas wakacyjnej przerwy w nauce postanowił wziąć udział w powstaniu w Libii! Historia jest dość błaha otóż Amerykanin obudził się pewnego dnia i stwierdził że „byłoby naprawdę spoko, gdybym dołączył do powstańców”. Niewiele się zastanawiając wykupił bilet lotniczy z rodzinnego Los Angeles do Kairu, skąd pociągiem udał się do Aleksandrii, następnie autobusem dostał się do Benghazi (główne miasto rebeliantów) by tam załapać się na stopa w kierunku Trypolisu. Po jakiś 400 kilometrach spełnił swoje marzenie i znalazł się w samym sercu walk powstańczych w An Nawfaliyah. Warto zaznaczyć że pomysłowy nastolatek nie kupił biletu powrotnego, przyznając z rozbrajającą szczerością że „gdybym został złapany lub coś w tym stylu, nie chciałbym stracić kolejnych 800$”.
Historia ujrzała światło dzienne dzięki reporterowi stacji Al Jazeera English który na swoim Twitterze opublikował taką oto notkę:
„Nasza ekipa we wschodniej Libii przekazała nam że Chris Joen amerykański dzieciak chcący dołączyć do rebeliantów ostatnio widziany był na pick-upie jadącym do Benghazi”
Jakby tego wszystkiego było mało kiedy Amerykanin dostał od swoich nowych przyjaciół karabin AK-47 wystrzelił dwie serie w powietrze (poprzedzając to pytaniem „Jak się tego używa?”), a następnie z radością obwieścił że chce strzelać w Sirte czyli w mieście gdzie urodził się Muammar Kaddafi. Ciekawostka jest też fakt że chłopak porozumiewa się z powstańcami na migi gdyż jak sam przyznaje „Komunikacja między nami jest bardzo utrudniona. Nie znam ani słowa po arabsku”. Ubrany w niebieską koszulkę drużyny z Los Angeles odważny młodzieniec otrzymał od powstańców imię: Ahmed El Maghrabi Saidi Barga które jest zlepkiem nazw lokalnych plemion i traktowany jest przez nich jak maskotka.
Jedyne o co Chris się martwi podczas swoich wakacji to fakt że o jego wyprawie dowiedzą się rodzice bo jak sam przyznaje „zabiją go za to”.
Więcej sensacyjnych wiadomości:
Flash mob jest to zabawa polegająca na zgromadzeniu w jednym miejscu t...
Święta uratowane! Tradycji stanie się zadość, oto bowiem internauci or...
Wyobraźcie sobie niesamowity ból głowy i trudności z oddychaniem trwaj...
Jonathan Lee Riches to 30latek znany z zamiłowania do pozwów sądowyc...







