Czego to ludzie nie wymyślą aby lepiej sprzedać swoje wyroby! Okazuje się że według Japończyków owoce dojrzewają lepiej i ładniej kiedy w czasie tego procesu puszczana jest „im” muzyka klasyczna. Co więcej w Kraju Kwitnącej Wiśni odbiera się to za taki pewnik, że dźwięki muzyki klasycznej można usłyszeć w większości miejsc w których przechowywana jest nie tylko żywność, ale również popularna japońska wódka sake czy klasyczne kluski dango. Pomysłodawcy i prekursorzy tego swoistego „dopalacza” twierdzą że wnioski wyciągnęli po wieloletnich badaniach i testach z różnymi rodzajami muzyki (przyp.red. Ciekawe jak dojrzewają owoce słuchające Behemota). Kosuke Ohara z japońskiej destylarni jest święcie przekonany że na jego Sake najlepiej wpływa Mozart ale niezły jest również Bach i Beethoven. Najciekawszy w tym wszystkim jest fakt że niczego nie podejrzewający Japończycy wybierają właśnie te wyroby które podczas procesu tworzenia słuchały muzyki, i tak na przykład Banany Mozarta, pomimo swej zawyżonej ceny sprzedają się lepiej od swoich zwykłych odpowiedników. Jak mówią sami zainteresowani są one słodsze i lepsze w smaku. Podobno metodą tą zainteresowali się już polscy rolnicy którzy uważają że dzięki muzyce klasycznej krowy będą spokojniejsze a ich mleko dłużej świeże, natomiast kury będą dawać większe niż dotąd jaja… Ciekawe czy rolnictwo ekologiczne stanie się bardziej ekologiczne dzięki na przykład pianistom występującym w oborach lub skrzypkom dającym koncerty na polach z burakami?
Więcej sensacyjnych wiadomości:
Właścicielką najdłuższych kobiecych paznokci na świecie jest zamieszku...
Najbardziej znaną osobą na świecie korzystającą z zabiegów poprawiania...
Czy wiesz kto jest najstarszym mieszkańcem naszego kraju? Pani Mari...
Bohaterką dzisiejszego artykułu jest M Shalini - czteroletnia dziewczy...






